Back in time..
Otwierasz oczka, wstajesz z półkotapczanu i rozglądasz dookoła. Zapach z kuchni sugeruje ze na sniadanie są "zaciurki z mlekiem". Składasz półkotapczan i wdziewasz koszulke z zielonym szerszeniem , która uwielbiasz nosic na mecze koszykówki rozgrywane prawie codziennie w sezonie wiosenno-letnim przed Twoim blokiem. Blokowiska to mijsce gdzie żyjesz, przyjaciele, znajomi i wspólne zabawy i przygody. To dla Ciebie sens zycia. Nie troszczysz się o rachunki, pracę pieniądze. Czasem jako nagrodę dostajesz pasek gum rozpuszczalnych Mamba lub smigasz po oranżadkę w zwrotnej butelce za 60 groszy. Żyjesz bez trosk i zmartwień, bez internetu bo i po co Ci on ,skoro umówiłeś sie z przyjaciółmi na kosza dzisiaj i pewnie zwyczajowo po nich wpadniesz dzwoniąc do drzwi lub domofonem. W Twojej głowie rodzi się plan spędzenie dzisiejszego dnia, jakże odmienny od życia współczesnej młodzieży..
Internet nie zastąpi Ci serca,
Smartfon zadnego z rodziców
Czas spali niczym piec
wypluje Twoj rozum przez komin jak dym
Nieważne ile masz "lajków i followersów"
czas zamknie klepsydrę ...
Dziś przeczytałem wspaniały cytat, szedł on mniej więcj tak:
Śmierć przyjdzie w normalny dzień, zostawiając za Tobą nie załatwione spawy, bliskich, którzy będą żyć dalej i czas , który będzie dalej płynał"
Jeśli zrozumiemy ten cytat to będzie krok ku spokojniejszemu zyciu, bo nie można się jej bać ani jej poganiać (samobójstwo), trzeba brać ją jako pewnik ale żyć tak jakby jej nie było.
No comments:
Post a Comment